Przejdź do treści

Uniwersytet Śląski w Katowicach

  • Polish
  • English
transform4europe

Będziemy uczyć się języków sojuszu Transform4Europe. Rozmowa z dr. Pawłem Zakrajewskim

26.04.2022 - 15:29 aktualizacja 26.04.2022 - 15:34
Redakcja: OO

Pielęgnowanie wielojęzyczności – to jeden z kluczowych elementów misji uniwersytetu europejskiego Transform4Europe. Studenci i pracownicy poszczególnych uczelni sojuszu mówią po niemiecku, włosku, hiszpańsku, katalońsku, litewsku, estońsku, bułgarsku i oczywiście po polsku. Łączy ich język angielski. Przed nimi trudne zadanie zaprojektowania wspólnej strategii językowej, dzięki której będą mówić różnymi językami. O różnych inicjatywach, które mają nas do tego celu przybliżyć, mówi dr Paweł Zakrajewski, lider polskiego zespołu odpowiedzialnego za promowanie wielojęzyczności sojuszu Transform4Europe.

Dr Małgorzata Kłoskowicz: W naszym uniwersytecie europejskim realizowane są różne zadania. Jednym z nich, w którym Uniwersytet Śląski pełni funkcję lidera, jest wielojęzyczność. Obecnie trwają prace nad przygotowanie wspólnej strategii językowej dla całego sojuszu. Co dla każdego z nas oznacza to zadanie?

Dr Paweł Zakrajewski: Naszym partnerem w tym zadaniu jest Uniwersytet Sofijski im. św. Klemensa z Ochrydy. Chcemy zmierzyć się z pomysłem stworzenia wspólnej strategii językowej, która byłaby wynikiem szerszej polityki językowej przyjętej dla całego sojuszu. Brzmi skomplikowanie. W praktyce oznacza ustalenie działań, dzięki którym studenci, doktoranci, absolwenci i pracownicy uniwersytetu europejskiego będą posługiwać się językiem angielskim na poziomie co najmniej B1 oraz drugim językiem wybranym spośród ośmiu języków sojuszu –przynajmniej na poziomie podstawowym.

M.K.:  Jest to bardzo ciekawa perspektywa. Uczelnie różnią się jednak pod względem oferty dydaktycznej. W naszym przypadku lektorat języka obcego jest obowiązkowy podczas studiów, przy czym możemy wybrać jeden z pięciu języków. Są takie uniwersytety, w których lektorat obowiązuje jedynie przez dwa semestry. Ciekawostką był dla mnie przykład Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie z niezwykle bogatą ofertą. Studenci litewskiej uczelni mogą wybierać spośród ponad 30 języków, w tym takich, jak współczesny hebrajski, staronordyjski, japoński czy jidysz. Jak wypracować wspólny plan działania?

P.Z.: Na tym właśnie polega nasze zadanie. Poznajemy się, zastanawiamy się, który z modeli sprawdzi się najlepiej w przypadku sojuszu. Będziemy również testować różne autorskie rozwiązania i oceniać, czy te metody są skuteczne. Chcemy sprawić, aby nasi studenci, doktoranci i pracownicy mogli poruszać się bez problemu między uczelniami sojuszu, aby język nie był barierą utrudniającą mobilność.

Z jednej strony wzmacniamy ich kompetencje językowe, z drugiej – odpowiedni poziom kursów ma zagwarantować, że student czy pracownik, który zdecyduje się odwiedzić inną uczelnię, nie będzie musiał dodatkowo udowadniać, że zna dany język na wymaganym poziomie. W tym przypadku mówimy oczywiście o uznawalności poziomu znajomości języka obcego przez partnerskie uniwersytety.

M.K.: Jednym z autorskich pomysłów jest inicjatywa Languages for Lunch. Na czym ma polegać i kto będzie mógł z niej skorzystać?

P.Z.: Languages for Lunch to jedna z trzech form nauki języków obcych, którą chcemy zaproponować studentom, doktorantom i wszystkim pracownikom partnerskich uczelni, w tym również Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Liczymy na to, że w końcu będziemy mogli podróżować bezpiecznie do krajów sojuszu. Chcielibyśmy zaprosić osoby wyjeżdżające i przyjeżdżające do udziału w prostym wydarzeniu językowym. Wyobraźmy sobie, że nasz student lub pracownik planuje spędzić semestr na Uniwersytecie w Trieście. W ramach pobytu we Włoszech może zdecydować się na prowadzenie zajęć z języka polskiego dla chętnych Włochów. Nie chodzi jednak o format lekcji czy kursu językowego, lecz towarzyskie spotkania w porze lunchu, abyśmy się po prostu poznali, porozmawiali… w tym przypadku po polsku. Rozważamy także otarty dostęp do takich spotkań dla odbiorców spoza uczelni.

Pozostałe dwa formaty to letnie (ewentualnie zimowe) szkoły językowe Trasnform4Europe oraz intensywne kursy językowe przygotowawcze dla studentów, doktorantów i pracowników planujących wyjazdy do uczelni partnerskich.

M.K.: Uczestnictwo w pewnych inicjatywach, takich jak lektoraty językowe, będzie obowiązkowe. W innych – nie. Jak przekonać członków naszej wspólnoty, aby dostrzegli w ofercie sojuszu szansę dla rozwijania swoich kompetencji językowych?

P.Z.: Myślę, a raczej głęboko w to wierzę, że dziś nie trzeba nikogo przekonywać do nauki języków obcych. Osoby szukające pracy wiedzą, że znajomość języka angielskiego jest podstawą. Normą staje się również drugi język obcy. Taki jest rynek pracy i… rekomendacje Unii Europejskiej. Korporacje, organizacje międzynarodowe, prestiżowe instytucje, w tym uczelnie mają czasem nawet kilka „oficjalnych języków” i poszukują pracowników o odpowiednich kwalifikacjach, przy czym znajomość języków obcych jest warunkiem sine qua non. Co więcej, nasza uczelnia współpracuje z wieloma zagranicznymi ośrodkami naukowymi czy gospodarczymi. W jaki sposób realizować takie działania bez znajomości języków obcych?

Powinniśmy zatem zadbać o edukację co najmniej dwujęzyczną. Sojusz pozwala nam łatwiej nawiązać współpracę z wykwalifikowanymi native speakerami, dzięki czemu możemy oferować kursy na bardzo wysokim poziomie, obejmujące ciekawą i różnorodną ofertę językową sojuszu. Dobrym przykładem jest nasza uczelnia. Mamy znakomitą Szkołę Języka i Kultury Polskiej. Możemy zaprosić studentów, doktorantów i pracowników uczelni partnerskich, aby skorzystali z wiedzy naszych ekspertów i spróbowali nauczyć się języka polskiego.

Chciałbym również zwrócić uwagę na stosunkowo nowe pojęcie, modne na europejskim rynku pracy. Mowa o mikrokwalifikacjach. Od naszych absolwentów coraz częściej będzie się wymagać dodatkowych umiejętności wykraczających poza zakres wiedzy, umiejętności i kompetencji zdobytych w ramach obowiązkowych zajęć na studiach. Sojusz daje nam takie możliwości. Wystarczy wspomnieć o Transform4Europe Week, letnich szkołach językowych czy festiwalach kultury. Zachęcam każdego do włączenia się zarówno w organizację, jak i uczestnictwo w tych inicjatywach. Do nich należy również rozwijanie kompetencji językowych.

M.K.: Języki niemiecki, włoski i hiszpański, jak sądzę, mogą być dla nas atrakcyjne. Oferta sojuszu jest jednak szersza i obejmuje także języki: estoński, bułgarski, litewski oraz oczywiście polski. Wielojęzyczność sojuszu oznacza równorzędność wszystkich języków. Jak zadbać wobec tego o promocję tych mniej popularnych, choć równie ciekawych?

P.Z.: W ramach sojuszu będziemy mogli zatem nauczyć się zarówno języków cieszących się większym powodzeniem, takich jak wspomniany już język hiszpański, jak również zyskamy jedyną w swoim rodzaju szansę nauczenia się języków, którymi posługuje się stosunkowo niewielka liczba osób na świecie. W ten sposób budujemy swoją przewagę na rynku pracy. Dobrym przykładem może być Litwa. Językiem litewskim posługuje się około 4 mln ludzi. Jest to kraj rozwijający się, z którym mamy nawiązaną współpracę edukacyjną, gospodarczą, będący członkiem Unii Europejskiej. W ramach sojuszu możemy wyjechać do tego kraju, poznać mieszkających tam ludzi, ich warunki życia i oczywiście język.

Myślę, że idea wielojęzyczności stanowi bardzo dobrą okazję do promowania swojej kultury przez poszczególne uczelnie, także naszą. Zależy nam, aby nasi koledzy i nasze koleżanki z Włoch, Niemiec, Hiszpanii, Bułgarii, Litwy czy Estonii chcieli poznać język polski.

M.K.: Warto podkreślić, że oferta będzie dostępna nie tylko dla studentów czy doktorantów, ale też dla każdego z nas, bez względu na to, czy jesteśmy naukowcami, dydaktykami czy pracownikami obszaru administracyjnego. Chciałabym na koniec zapytać, który język sojuszu planuje Pan Doktor poznać?

P.Z.: Jestem anglistą, nie ukrywam swojej ogromnej sympatii do języka francuskiego, natomiast w ramach sojuszu Transform4Europe rozważam rozpoczęcie nauki języka włoskiego lub bułgarskiego. Nie ukrywam, że najchętniej spróbowałbym nauczyć się każdego z siedmiu języków po trochu. Pewnie zapyta Pani, dlaczego? Już odpowiadam: bo mogę, bo sojusz daje takie możliwości, bo uczenie się przez całe życie jest podstawą funkcjonowania we współczesnym świecie.

M.K.: Dziękuję za rozmowę.

Dr Paweł Zakrajewski

Dr Paweł Zakrajewski | fot. Julia Agnieszka Szymala

return to top