Autor: Ilona Wiśniewska
Gatunek: literatura faktu
Zagadnienia psychologiczne: psychologia społeczna, psychologia międzykulturowa, psychologia zachowań człowieka w sytuacjach skrajnych i ekstremalnych
Kto poleca: dr Agnieszka Skorupa, prof. UŚ
„Utarło się powiedzenie, że pierwsza noc polarna to najlepszy sprawdzian tego, czy ktoś nadaje się, by tu mieszkać. Że jak się przetrwa bez światła dziennego, to się przetrwa wszystko. Gadanie. Pierwsza noc polarna to jest właśnie doświadczenie, na które się czeka po miesiącach męczącego słońca bezlitośnie świecącego przez okno całą dobę. […] Drugiej zimy nie pamiętam. Podczas trzeciej wpadłam w psychozę i wydawało mi się, że coś siedzi pod sufitem i się gapi. Czwartej nawet nie zauważyłam. Noc polarna jest jak jeden długi sen, który wyparowuje zaraz po obudzeniu. […] Gdy się już człowiek przyzwyczai do ciemności, dziwnie się robi na myśl o powrocie światła. […] Ciemno jest na swój sposób wygodne. – Boję się, że światło wraca…”
Spróbuj wyobrazić sobie miejsce, gdzie przez kilka miesięcy w roku słońce ani razu nie wyłania się zza horyzontu. Panuje mróz i mrok, a jedyne punkty odniesienia to światło księżyca i gwiazd. A teraz zmień perspektywę i wyobraź sobie czas, w którym słońce krąży nad Twoją głową przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, nie pozwalając organizmowi na naturalne wyciszenie. Jak się czujesz? Czy trudno Ci przystosować się do tych warunków? Już same przytoczone fragmenty książki „Białe. Zimna wyspa Spitsbergen” Ilony Wiśniewskiej skłaniają do refleksji nad granicami ludzkiej wytrzymałości oraz nad tym, jak silnie środowisko wpływa na nasze emocje, percepcję i relacje z innymi. W psychologii od dawna bada się wpływ izolacji, deprywacji sensorycznej oraz zaburzeń rytmu okołodobowego na kondycję psychiczną. Natomiast Autorka książki trafnie wychwytuje, z perspektywy mieszkanki Spitsbergenu, jak skrajne warunki atmosferyczne stają się katalizatorem dla stanów emocjonalnych. W Arktyce lęk, euforia, melancholia czy apatia nie są tylko wewnętrznymi przeżyciami, ale stanowią odpowiedź na otaczającą biel. Ilona Wiśniewska pokazuje, że w miejscu, gdzie natura dominuje nad człowiekiem, relacje interpersonalne nabierają nowej dynamiki. Tutaj zależność od drugiego człowieka jest absolutna, a błędy w komunikacji czy konflikty mogą mieć tragiczne skutki.
Książka nie jest jednak wyłącznie zapisem psychologicznych obserwacji. To wielowarstwowa opowieść o miejscu, które, choć wydaje się odległe i surowe, skupia w sobie niezwykle ludzkie historie. Jedną z nich jest dramatyczna relacja o Galinie, która po wyskoczeniu za burtę statku dopłynęła do brzegu i kilka dni przeleżała w małej chatce, gdzie smarowała ciało olejem silnikowym, by ochronić się przed zimnem. Podobnie przejmująca jest opowieść o Svenskhuset (Szwedzkim Domu), w którym w 1893 roku zmarło w tajemniczych okolicznościach siedemnastu młodych Norwegów, co pozostaje jedną z najbardziej tragicznych historii archipelagu. Tytułowe „białe” można odczytywać wielowymiarowo. To nie tylko śnieg i lód, ale także pustka, cisza i ślady historii zapisane w opuszczonych osadach. Przykładem jest Pyramiden, niegdyś wizytówka ZSRR w Arktyce, dziś miejsce widmo, będące świadkiem transformacji politycznej i gospodarczej region. Jednocześnie Spitsbergen pozostaje miejscem przyciągającym ludzi z całego świata, tych, którzy szukają azylu, ciszy, a czasem także własnej tożsamości. Postaci takie jak Harald, żyjący w odosobnieniu i ceniący samotność, pokazują, że dla niektórych ekstremalne warunki nie są przeszkodą, lecz wyborem.
Szczególnie interesujący jest także wątek kulturowy, związany z funkcjonowaniem społeczności na Spitsbergenie, będącym częścią Norwegii, kraju często postrzeganego jako wzór dbałości o relację człowiek–środowisko. Tym bardziej zaskakujące są opisy praktyk, takich jak organizowanie polowań na renifery dla dzieci. Zabite zwierzęta są oprawiane przez rodziców na oczach dzieci w przedszkolu. Praktyka, która ma uczyć szacunku do natury, budzi dużo ambiwalentnych uczuć ze względu na swoją brutalność. Historia Svalbardu pokazuje także, jak zmieniało się podejście człowieka do przyrody. W przeszłości brak regulacji prawnych prowadził do masowego zabijania zwierząt, od wielorybów po niedźwiedzie polarne, niektóre gatunki sprowadzając na skraj wyginięcia. Dopiero z czasem (na niedźwiedzie polane polowano bez ograniczeń do 1973 roku!) pojawiła się refleksja nad koniecznością ochrony środowiska.
„Białe” Ilony Wiśniewskiej jest reportażem, ale także refleksją psychologiczną i filozoficzną. Ukazuje człowieka w konfrontacji z naturą, historią i samym sobą. To lektura, która nie tylko poszerza wiedzę o Arktyce, ale przede wszystkim zmusza do spojrzenia na człowieka z nowej perspektywy, jako istotę nieustannie kształtowaną przez warunki, w których przyszło jej żyć.

