Przejdź do treści

Uniwersytet Śląski w Katowicach

  • Polski
  • English
Wydział Nauk Społecznych

O dzieciach, nastolatkach i zjawiskach internetowych – rozmowa z dr. hab. Tomaszem Hukiem, prof. UŚ

31.05.2022 - 08:50 aktualizacja 08.06.2022 - 12:26
Redakcja: violettakulik

Jakie stopnie dzisiaj otrzymałeś? Czy może coś przeskrobałeś?

Takie pytania najczęściej zadajemy dzieciom, które wracają ze szkoły. A może warto zapytać, czego się dzisiaj nauczyło, o czym rozmawiało z kolegami, jakie strony internetowe przeglądało, kogo poznało w sieci? Bo to bardzo ważne, z kim nasze dziecko rozmawia i jak zachowuje się w wirtualnym świecie.

O dzieciach, nastolatkach i zjawiskach internetowych rozmawiamy z dr. hab. Tomaszem Hukiem, prof. UŚ, ekspertem, którego zainteresowania badawcze oscylują wokół szkoły i jej przestrzeni, kompetencji kluczowych i mediów cyfrowych wykorzystywanych przez dzieci i nastolatki. Pan Profesor pełni również funkcję Dyrektora w Szkole Podstawowej nr 11 z Oddziałami Integracyjnymi w Katowicach.

 

Violetta Kulik: Panie Profesorze, wraz z mediami cyfrowymi pojawiły się nowe zjawiska, które dotyczą działalności dzieci i młodzieży. Jakie są to zjawiska?

Dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ:  Warto podkreślić, że zbiór tych zjawisk nie jest zamknięty i stale definiowane są nowe, ponieważ media cyfrowe, w tym Internet ciągle się rozwijają. Wiele tych zjawisk związanych jest z problematycznym używaniem Internetu skrótowo określanym jako PUI.

Violetta  Kulik: Czym właściwie jest PUI?

Dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ: Najprościej PUI możemy określić jako nadużywanie Internetu lub dysfunkcyjne jego wykorzystanie prowadzące do niewłaściwych zachowań, nałogów, patologii, a nawet zaburzeń psychicznych. Hipotetycznie PUI ma związek z takimi zjawiskami jak FOMO, Hikikomorii, Sexting, Sextortion, Cyberbullying. Zjawiska te obserwujemy nie tylko w środowisku osób dorosłych, ale również wśród dzieci i młodzieży.

Violetta Kulik: Padło tu wiele nazw zjawisk, z którymi mamy do czynienia, a których istnienia nie jesteśmy świadomi. Jaki jest ich mechanizm działania?

Dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ: Większość osób dorosłych, dzieci i nastolatków odczuwa strach przed pominięciem bardzo ważnej informacji, które pozyskujemy dzięki mediom cyfrowym, portalom społecznościowym czy komunikatorom. Na przykład, w sytuacji, kiedy wychodząc rano do szkoły lub pracy zapomnimy smartfonu zaczynamy odczuwać dyskomfort, pewien lęk. Zastanawiamy się, czy ktoś aby nie napisał do nas czegoś ważnego, czy ktoś nie zadzwonił do nas z informacją mającą duże znaczenie dla naszego życia. To właśnie są symptomy FOMO z języka angielskiego „fear of missing out”.

Warto w tym miejscu wspomnieć o zjawisku hikikomori, które choć zdefiniowane w kraju kwitnących wiśni, to bliskie jest nam  dzięki filmowi „Sala samobójców” w reżyserii Jana Komasy. Hikikomori to forma wycofania społecznego nastolatków i młodych osób, które nie są zdolne do pracy czy do chodzenia do szkoły. Są samotnikami zamkniętymi w swoich pokojach. Zdarza się, że w pomieszczeniach osób dotkniętych hikikomori jest ciemno a jedynym źródłem światła jest lampka nocna lub świecący ekran monitora komputerowego. Osoby takie nie wychodzą ze swojej „jamy”, która jest dla nich bezpiecznym miejscem. Nawet posiłki takim osobom są pozostawiane pod drzwiami pokoju.

Violetta Kulik: W jaki sposób postępować z osobami, u których stwierdzono objawy hikikomori?

Dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ: Przede wszystkim nie można odciągać takich ludzi siłą od ich trybu życia. Najczęściej osobom, które zatopione są w świecie wirtualnym i jest to jedyny dla nich świat, podstawia się  wirtualnego przyjaciela. Taki podstawiony przyjaciel stopniowo zyskuje zaufanie hikikomori, starając się małymi krokami pokazać drugiej osobie, że poza życiem wirtualnym jest piękny realny świat.

Violetta Kulik: Czy spotkał się Pan z tym zjawiskiem w swojej pracy pedagogicznej?

Dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ: Nie mogę  jednoznacznie stwierdzić, że było to zjawisko hikikomori, ale jestem pewien, że nastolatkowie ci mieli pewne cechy hikikomori. Pierwszy raz z taką sytuacją spotkałem się około 15 lat temu, kiedy chłopiec w wieku 11 lat, z powodu traumy wywołanej rozwodem rodziców, zamknął się w swoim pokoju, przestał chodzić do szkoły, żywił się w domu tylko jogurtami. Spędzał czas w  swoim przyciemnym pokoju i cały czas (w nocy i w dzień ) grał w gry komputerowe. Zdarzyło mu się przyjść do szkoły. Chłopiec  sygnalizował chęć popełnienia samobójstwa. Oczywiście udzieliliśmy mu pomocy psychologicznej, pomimo, że w tamtych czasach o hikikomori nikt jeszcze nie słyszał. W drugim przypadku nastolatkowi próbowaliśmy podstawić wirtualnego przyjaciela, niestety nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów, ponieważ chłopiec po pewnym czasie przestał się kontaktować nawet telefonicznie ze swoim kolegą.

Violetta Kulik: Wymienił Pan jeszcze takie zjawiska jak Sexting, Sextortion, Cyberbulling. Na czym polegają?

Dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ: Może zacznę od najbardziej znanego, czyli od cyberbullyingu, który określany jest jako przemoc za pośrednictwem mediów cyfrowych. Ten rodzaj cyberprzemocy obejmuje nękanie, udostępnianie osobistych lub prywatnych informacji o kimś, co powoduje zakłopotanie lub upokorzenie. Najczęściej do cyberbullyingu dochodzi w mediach społecznościowych takich jak Facebook, Instagram, Tik Tok czy w społeczności graczy komputerowych. Ponieważ dzieci i nastolatki coraz częściej korzystają ze smartfonów i innych urządzeń mobilnych, z cyberbullyingiem mamy do czynienia we współczesnej szkole.

Z cyberbullyingiem może być związany sexting. Jest to zjawisko polegające na wysyłaniu za pośrednictwem mediów cyfrowych  wiadomości, zdjęć lub filmów o charakterze jednoznacznie seksualnym. W niektórych przypadkach wyciek mediów sekstingowych może prowadzić do rówieśniczej cyberprzemocy. Dzieje się tak, gdy nastolatek używa Internetu i technologii do szantażu, nękania innego dziecka lub nastolatka. Dodatkowo jeśli motywem tego rodzaju nękania są korzyści materialne oprawcy możemy mówić o zjawisku sextortion.

Violetta Kulik.: Wielość tychże zjawisk sprawia wrażenie, że bardzo często możemy je obserwować w życiu dzieci i młodzieży.  

Dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ: Wbrew temu, co słyszymy w mediach masowych, cyberbullying czy  problematyczne używanie Internetu nie dotyczy znacznego odsetka dzieci i młodzieży. Warto wspomnieć, że przemoc, w tym przemoc rówieśnicza, zawsze występowała w środowisku dzieci i nastolatków. Jednak współcześnie, ze względu na duży rozwój technologiczny, przybiera ona nieco inną formę i być może jej intensywność jest również większa. Oczywiście mały odsetek występowania tychże zjawisk nie oznacza, że należy je bagatelizować. Wręcz przeciwnie, szczególnie my, dorośli, powinniśmy zrobić wszystko co możliwe, żeby wyeliminować patologiczne zachowania. Każde dziecko zasługuje na szacunek, poczucie bezpieczeństwa, uwagę dorosłego, każde dziecko ma prawo do szczęśliwego dzieciństwa.

Violetta Kulik: Mimo że, jak Pan twierdzi, zjawiska te nie są tak częste, jak mogłoby się wydawać, to bardzo poważne zagrożenie XXI wieku. Czy z uczniom w szkołach, zwłaszcza podstawowych, jest przekazywana wiedza na temat tych zagrożeń?

Dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ: Szkoły są zobligowane do kształtowania u uczniów właściwych postaw i przekazywania wiedzy o zagrożeniach XXI w. Treści te wynikają z polityki oświatowej oraz z programów profilaktyczno-wychowawczych każdej ze szkoły. Wiele śląskich szkół współpracuje w tym zakresie z naukowcami z naszego Uniwersytetu, z Policją i organizacjami pozarządowymi zajmującymi się bezpiecznym korzystaniem z mediów cyfrowych. Trzeba jednak pamiętać, że działalność instytucji i organizacji pozarządowych powinna współgrać z działaniami rodziców, a tych często brakuje u dzieci i nastolatków dotkniętych internetowymi zagrożeniami.

Violetta Kulik: Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Dziecka. Czego życzy Pan dzieciom?

Dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ: Nawiąże do wcześniejszej wypowiedzi. Moim marzeniem jest, aby każde dziecko na świecie było szczęśliwe! Każdemu dziecku życzę dzieciństwa, które będzie niezapomnianą przygodą, które będzie czasem, do którego we wspomnieniach będzie zawsze chciało wracać. Z kolei dorosłym życzę, żeby często sięgali do wspomnień z dzieciństwa, być może wówczas lepiej będą rozumieli zachowanie młodego pokolenia.

Violetta Kulik: Serdecznie dziękuję za rozmowę.

dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ

dr hab. Tomasz Huk, prof. UŚ

return to top