Przejdź do treści

Uniwersytet Śląski w Katowicach

  • Polski
  • English
Wydział Nauk Społecznych

Kosmiczny WNS! – o nowatorskim przedmiocie opowiada Łukasz Wielgosz

17.10.2022 - 08:40 aktualizacja 03.11.2022 - 08:52
Redakcja: violettakulik

O międzynarodowym prawie kosmicznym, o agencjach kosmicznych na świecie rozmawiamy z mgr Łukaszem Wielgoszem, którego zainteresowania badawcze to: system polityczny RP, współczesne reżimy polityczne i ustrój polityczny.

 

 

Violetta Kulik: „Miejsce człowieka we Wszechświecie” to przedmiot, który wyewoluował z zajęć Geografia polityczna i będzie dostępny dla studentów Bezpieczeństwa jako konwersatorium monograficzne. O czym będzie Pan rozmawiał z studentami w trakcie zajęć?

Łukasz Wielgosz: Prowadząc przedmiot geografii politycznej postanowiłem jedne z zajęć poświecić na tematy związane z eksploracją kosmosu i nowym wyścigiem kosmicznym między mocarstwami. Wydawało mi się, że może to być coś co zainteresuje moich studentów. Ten wyścig jest tak naprawdę jedną z aren rywalizacji między Zachodem a Wschodem, tym razem na płaszczyźnie technologicznej. Widziałem również, że coraz więcej osób jest zainteresowanych kolejnymi działaniami NASA, a wyniki nowych obserwacji astronomicznych cieszą się ogromnym, wręcz powszechnym zainteresowaniem, żeby nie powiedzieć entuzjazmem. Chciałem więc „przemycić” temat polityki kosmicznej do moich zajęć. Reakcja studentów przerosła moje oczekiwania – byli oni niesamowicie zaciekawieni tą tematyką i często zasypywali mnie lawiną pytań na temat eksploracji kosmosu. Nasze zajęcia zamieniały się w długie dyskusje o tym, czy kolonizacja Marsa jest możliwa, w jaki sposób możemy wykorzystywać Księżyc, jak postąpimy, gdy dowiemy się, że nie jesteśmy sami we Wszechświecie. Zadawano pytania przeróżne: od działalności Elona Muska i SpaceX, przez chiński program kosmiczny, aż po tematy związane z potencjalnym górnictwem kosmicznym i pozyskiwaniem surowców z innych planet czy asteroid. Na wiele z tych pytań nie byłem w stanie odpowiedzieć od razu… co było wspaniałym naukowym doświadczeniem, gdyż zmuszało mnie to do pogłębiania własnej wiedzy i zainteresowań, by takie satysfakcjonujące odpowiedzi przynieść studentom już na kolejne zajęcia.

Ta sytuacja uświadomiła mi dwie rzeczy. Po pierwsze: wyobraźnia studentów nie ma absolutnie żadnych granic. Po drugie: kosmosem zafascynowani są nie tylko ludzie, który zajmują się naukami przyrodniczymi, ale również ci, których zainteresowania orbitują wokół nauk społecznych czy humanistycznych. Plan nowego przedmiotu de facto napisali mi sami studenci. Ja tylko zebrałem ich pytania i znalazłem do nich odpowiedzi… może kilka rzeczy dodałem od siebie… Ostatecznie chciałem, aby był to przedmiot nowatorski, ale również poprowadzony w najbardziej profesjonalny sposób na jaki mnie stać.

Violetta Kulik: Przeglądając Pana CV naukowe, nie natknęłam się na tematykę związaną z kosmosem. Pasja, zainteresowanie, hobby?

Łukasz Wielgosz: Dziecięce zainteresowanie. Kiedy byłem małym chłopcem bardzo się interesowałem wszystkim co związane z kosmosem. W szkole podstawowej i gimnazjum jeździłem na różne konkursy i olimpiady, m.in. z fizyki. Później jednak to porzuciłem. Fascynacja światem polityki i mediów wygrała u mnie z ciągłym chodzeniem głową w chmurach… a raczej w gwiazdach. Matematyka i fizyka ustąpiły miejsce wiedzy o społeczeństwie i geografii, jeśli chodzi o ulubione przedmioty w szkole. Później wybrałem się na WNS i zostałem politologiem, a następnie nauczycielem akademickim. Owszem, śledziłem nowe odkrycia kosmiczne i sukcesy NASA, ale traktowałem to raczej jako ciekawostki. Nigdy, absolutnie nigdy nie sądziłem, że wrócę na poważnie do tematyki kosmicznej. Okazało się jednak, że studenci w ostatnich latach wskrzesili głęboko ukrytą część mnie, która latała myślami gdzieś w przestworzach.

Violetta Kulik: Oprócz pracy na naszej uczelni jest Pan również youtuberem. Ale…uwaga… tematyka nie dotyczy kosmosu! Co przedstawia i analizuje Pan na swoim kanale?

Łukasz Wielgosz: Tak, to prawda. W tym roku wystartowałem z własnym kanałem na Youtube, który jest rozszerzeniem tego, co robie na swoim fanpage’u na Facebooku, czyli omawianiem filmów, seriali i komiksów. Popkultura to moja wielka pasja. Eskapizm w dużych, regularnych dawkach to coś czego bardzo potrzebuje, aby zachować równowagę w swojej głowie i balans swoim życiu. Świat kina jest fascynujący, podobnie jak świat komiksów. Gdy tylko czuje się przytłoczony naukowymi lub życiowymi wyzwaniami to mogę tam uciec, pożyć trochę życiem zastępczym, wraz z moimi ulubionymi bohaterami.

Violetta Kulik: Skąd pomysł kanał o takiej tematyce, co Pana zainspirowało?

Łukasz Wielgosz: W czasie studiów łączyłem naukę z pracą w kinie. Pracowałem tam prawie cztery lata i było to jedno z najlepszych doświadczeń, jakie przeżyłem w swoim życiu. Poznałem tam wspaniałych, niesamowicie ciekawych i pełnych pasji ludzi. Nauczyłem się pokory i szacunku do pracy. Mogłem dzięki niej, nie tylko utrzymać się na studiach, ale przede wszystkim obejrzeć za darmo setki filmów. Właściwie, cały dostępny kinowy repertuar! Była to niezwykła możliwość i korzystałem z każdej możliwej okazji na seans. Teraz nie pracuje już w kinie, ale nie mogę bez niego żyć. A jak już tyle oglądasz, to chciałbyś się dzielić swoimi przeżyciami z filmowych doświadczeń. I tak powstał fanpage i kanał, który daje mi poczucie kulturowego spełnienia się.

Violetta Kulik: Czy oprócz wspomnianych pasji, zainteresowań może Pan nam zdradzić: gdzie jest Pana miejsce we wszechświecie?

Łukasz Wielgosz: Moje życie rozgrywa się między salą wykładową, a salą kinową. Krążę po tej orbicie od wielu lat i mam nadzieję, że nikt i nic nie zmieni trajektorii mojego lotu. To moje miejsca we Wszechświecie. To tam jestem najbardziej szczęśliwy…

Violetta Kulik: Serdecznie dziękuję za rozmowę.

Łukasz Sobera

mgr Łukasz Wielgosz

return to top