Przejdź do treści

Uniwersytet Śląski w Katowicach

  • Polski
  • English
Wydział Nauk Ścisłych i Technicznych

Nauka | Moja Pasja – dr hab. Seweryn Kowalski, prof. UŚ

26.01.2022 - 14:44 aktualizacja 26.04.2022 - 09:55
Redakcja: jp
Tagi: nauka moja pasja, science my passion

Kierunek studiów – dziełem przypadku?

Każdy maturzysta staje przed wyborem dalszej drogi kariery. A jeśli wybierze studia, to staje przed kolejnym wyborem – kierunku studiów. Wybór jest z reguły dobrze przemyślany. Ale czy może być dziełem przypadku? Może… o tym, co z tego może wyniknąć przeczytajcie w historii Prodziekana dra hab. Seweryna Kowalskiego, prof. UŚ.
Zapraszamy do lektury

 

NAUKA | MOJA PASJA


Nauka – według definicji ze Słownika Języka Polskiego to ogół wiedzy ludzkiej ułożonej w system zagadnień, ale także zespół poglądów stanowiących usystematyzowaną całość i wchodzących w skład określonej dyscypliny badawczej.
Nauka to także czynność: uczenie się czegoś lub uczenie kogoś.
Zapraszamy do lektury cyklu Nauka | Moja Pasja, w którym nasi badacze prezentują, nad czym pracują oraz pokazują, że nauka i proces badawczy mogą wciągnąć na dobre.

dr hab. SEWERYN KOWALSKI, prof. UŚ
Instytut Fizyki



Miałem napisać kilka słów o tym co robię, czym się zajmuję, dlaczego wybrałem taka drogę, a nie inną. Na początku wydawało mi się to prostym zadaniem, na które poświęcę kilka minut – bo cóż może być łatwiejszego? Mogę napisać: studiowałem fizykę na Uniwersytecie Śląskim, zajmuję się eksperymentalną fizyką reakcji jądrowych, współpracuję z wieloma ośrodkami naukowymi na świecie, a obecnie moje badania realizuję w CERN. Jednak to zbiór suchych faktów, a przecież nie o to chodzi. To może od początku. Czasami przypadek lub układ wielu przypadkowych elementów kierują naszym postepowaniem. Wtedy zawsze zastanawiam się nad pytaniem postawionym przez Einsteina: „Czy Bóg gra w kości?” i chyba tak było trochę z wyborem mojego kierunku studiów – fizyki. Jeszcze w liceum twierdziłem, że przenigdy nie będę studiował kierunku technicznego lub ścisłego, natomiast moja nauczycielka matematyki twierdziła coś zupełnie przeciwnego – wróżyła mi przyszłość na studiach technicznych i ostatecznie miała racje – „wylądowałem” na fizyce. Od tego momentu zaczęła się moja przygoda z fizyką, która trwa do dnia dzisiejszego. Muszę także przyznać, że wiele osób, które spotkałem już na Uniwersytecie jak i później, osób, z którymi współpracowałem, poprzez swoje postawy i podejście do fizyki, utwierdziły mnie tylko w przekonaniu, że może trochę przypadkowy wybór jakiego dokonałem, był bardzo dobry.

Czy fizyka jest moją pasją? No cóż – kolejne trudne pytanie. Pasja to wielkie zamiłowanie do robienia czegoś, co przynosi nam radość, energię i poczucie spełnienia. Z drugiej strony pasja to także cierpienie, ponieważ to, co robimy kosztuje nas wiele wyrzeczeń i pewnie przejmuje nad nami kontrolę. Zawsze miałem problem z nazwaniem tego, co robię pasją – dla mnie to było po prostu wykonywanie mojego zawodu, ale jeśli przyjrzę się wyżej wymienionym definicjom, to mogę ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że fizyka jest moja pasją. To właśnie jej zawdzięczam w moim życiu zawodowym wiele radości, ale także wiele wyrzeczeń.

Od samego początku moje zainteresowania związałem z fizyką reakcji jądrowych. Zaczynałem od niskich energii, poprzez poszukiwanie nowych pierwiastków (takich, których jeszcze nie ma na tablicy Mendelejewa) przeszedłem do wysokich energii, aby stanąć na pograniczu fizyki jądrowej i cząstek elementarnych. W mojej pracy fascynuje mnie także aparatura pomiarowa, które jest unikalna w skali światowej, zbudowana i zaprojektowana właśnie przez fizyków. Stąd też eksperymentalna fizyka jądrowa stała się moją pasją – nie ma bardziej ekscytującego uczucia jak pomiar nowego zjawiska z wykorzystaniem aparatury, którą samemu się zbudowało lub uczestniczyło w procesie budowy. Kolejnym elementem, który mnie fascynuje, a wykracza poza ramy naukowe to praca w zespole. Obecnie w mojej dziedzinie nie ma osiągnieć naukowych realizowanych przez jedną osobę – zawsze jest zespół, czasami mniejszy, czasami większy. Umiejętność wspólnego działania, tak, by osiągnąć zamierzony cel, jest podstawą tego, co robimy. Nauka w tym zakresie otwiera nam oczy na świat, przestajemy patrzeć lokalnie na to, co robimy, a właśnie dzięki szerokiej współpracy stajemy się otwarci i mamy poczucie uczestniczenia w czymś ważnym.

Oczywiście poza pracą ważne jest także dla mnie życie prywatne, uwielbiam spędzać czas z moją rodziną, chwile spędzone na wspólnej rozmowie, słuchanie muzyki – są dla mnie niezapomnianie. Bardzo lubię spędzać czas aktywnie. Wędrówki górskie czy leśne lub wyjazdy na narty są tym, co ładuje mój akumulator na kolejne trudne dni. Mam jeszcze jedną pasję (to pewnie za dużo powiedziane) albo raczej aktywność – harcerstwo. Pozwala mi ono znów poczuć wiatr we włosach, a zarazem przekazać swoje doświadczeń młodym ludziom, którzy stoją u progu dorosłości i w miarę możliwości troszeczkę dać coś z siebie innym.

 

Dziękujemy za przeczytanie tego artykułu do końca

return to top