Przejdź do treści

Uniwersytet Śląski w Katowicach

search
Logo Europejskie Miasto Nauki Katowice 2024

Otwarte drzwi, przetarte ścieżki | Wywiad z prorektorką UŚ prof. Agnieszką Turską-Kawą

28.03.2025 - 11:37 aktualizacja 28.03.2025 - 11:37
Redakcja: OO

| dr Małgorzata Kłoskowicz |

Mija pół roku od momentu, w którym dr hab. Agnieszka Turska-Kawa, prof. UŚ, objęła funkcję prorektorki ds. nauki na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Był to czas m.in. przygotowań do wizyty ewaluacyjnej przedstawicieli Komisji Europejskiej, oceniających zaangażowanie naszej społeczności w tworzenie przyjaznego środowiska pracy, promowanie transparentnych procesów rekrutacyjnych oraz wspieranie rozwoju kariery naukowej. Pozytywna ocena podjętych działań oznacza przedłużenie wyróżnienia HR Excellence in Research dla UŚ na kolejne 3 lata. To dobry moment, aby porozmawiać o wizji marki, jaką jest nasza uczelnia.

Dr Małgorzata Kłoskowicz: W 1986 roku niemiecki psycholog Max J. Kobbert stworzył grę logiczną Labirynt. Wiele lat później powstała jej kooperacyjna wersja, która w mojej ocenie może być niebanalną metaforą uniwersytetu. Zapraszam do udziału w tej grze. Rozkładam planszę, rozstawiam pionki oraz artefakty, możemy zacząć rozgrywkę.

Prof. Agnieszka Turska-Kawa: Jakie są zasady tej gry?

Dr Małgorzata Kłoskowicz: W pudełku znajduje się wielojęzyczna instrukcja, a więc to od niej musimy zacząć przygotowania do pierwszej tury. Wchodząc do gry, akceptuję reguły. Inaczej nie ma ona sensu. Jeśli przyrównałabym planszę do uniwersytetu, gdzie znajdę „instrukcję obsługi”?

Prof. Agnieszka Turska-Kawa: Reguły działania uniwersytetu są jasno określone. To część większego systemu, na który mamy niewielki wpływ. Ale możemy decydować o tym, co i w jaki sposób chcemy osiągnąć w ciągu najbliższych kilku lat. Słowem kluczowym jest strategia wyznaczająca kierunek działań podejmowanych przez wszystkie osoby związane z uczelnią oraz definiująca nasze cele. Obecnie jesteśmy w trakcie prac nad strategią rozwoju Uniwersytetu na kolejne lata. Dla mnie w obszarze nauki niezwykle ważne jest, aby jak najwięcej osób odnalazło w niej miejsce na swój rozwój, aby mogło powiedzieć: „To także moja strategia”. Wartościowy dokument może powstać wyłącznie jako efekt rozmów, współpracy i polityki otwartych drzwi. Ale to temat do innej rozmowy.

Drugim dokumentem, o którym chciałabym wspomnieć, jest europejska strategia kadrowa dla naukowców (Human Resources Strategy for Researchers, HRS4R), związana bezpośrednio z wyróżnieniem HR Excellence in Research. To ona definiuje działania na rzecz wdrożenia zasad Europejskiej Karty Naukowca oraz polityki OTM-R, oznaczającej otwarty, przejrzysty oraz merytoryczny proces rekrutacji. Jej bezpośrednim celem jest wspieranie procesu tworzenia atrakcyjnych warunków zatrudnienia.

Dr Małgorzata Kłoskowicz: Z instrukcji Labiryntu dowiadujemy się, jakie są zasady gry i jej cel oraz warunki przesądzające o wygranej lub przegranej. To nasze najważniejsze punkty odniesienia, abyśmy wiedzieli, jak rozplanować rozgrywkę. Czego dowiadujemy się z dokumentów strategicznych dla uniwersytetu?

Prof. Agnieszka Turska-Kawa: Wyróżnienie HR Excellence in Research przyznawane jest uczelniom, które poprzez różne działania tworzą wspierające środowisko pracy dla osób prowadzących badania, kładą nacisk na transparentne procesy rekrutacyjne oraz mają na uwadze rozwój kariery naukowej. Kierunek działań wyznacza Europejska Karta Naukowca, która opisuje prawa i obowiązki naukowców, pracodawców, podmiotów finansujących badania i decydentów różnego szczebla w kierunku zapewnienia równego traktowania i możliwości rozwoju zawodowego pracowników naukowych. Jest to zbiór 20 zasad zamkniętych w 4 filarach. Te filary to: etyka, rzetelność, płeć społeczno-kulturowa i otwarta nauka (1); ocena, rekrutacja i postęp w karierze naukowców (2); warunki pracy i praktyki (3) oraz kariery naukowe i rozwój talentów (4).

Cztery filary są jak kotwice. To te płytki na planszy Labiryntu, których nie można przesunąć. Musimy je uwzględnić, gdy będziemy odblokowywać kolejne korytarze, a więc podejmować konkretne działania w kierunku wspólnego celu. Chciałabym podkreślić, że te kotwice stabilizują nasze działania, są punktami odniesienia, które pomagają nam zdefiniować ruchy tak, by droga, którą idziemy, mieściła się w ramach cenionych i w pewnym sensie uniwersalnych już wartości.

Dr Małgorzata Kłoskowicz: Czas rozpocząć grę. W wersji zespołowej każdy z graczy musi dotrzeć do przedmiotów na planszy, która jest tytułowym labiryntem. W swojej turze układam ścieżki tak, aby dotrzeć do swojego celu. Muszę jednak to robić ostrożnie, aby nie odciąć drogi innym osobom. Moje osobiste zwycięstwo nie ma znaczenia dla tej gry. W Labiryncie wygrywamy dopiero wtedy, gdy każdy z graczy osiągnie w określonym czasie swoje cele.

Prof. Agnieszka Turska-Kawa: Nie mam wątpliwości co do tego, że na uniwersytecie, podobnie jak w Labiryncie, musimy współpracować, aby osiągnąć wspólny cel, który powinien być ważny dla każdego grającego. Cele te muszą być szerzej definiowane niż wynik ewaluacji, choć przecież wiemy, że z niej nie zrezygnujemy. Działamy w szerszym systemie nauki w Polsce oraz Europie, w którym co jakiś czas ktoś mówi: sprawdzam! Takim momentem sprawdzającym była dla nas wizyta przedstawicieli Komisji Europejskiej, która odbyła się 5 lutego 2025 roku. W spotkaniu z zespołem asesorskim, pod przewodnictwem prof. Adriany Burlea-Schiopoiu z Uniwersytetu w Krajowie w Rumunii, uczestniczyło kilkadziesiąt osób reprezentujących różne przestrzenie uniwersytetu, w tym: społeczność doktorantów i doktorantek, kadrę naukową i administrację oraz władze uczelni. Spotkaliśmy się w pięknym miejscu, w Klubie Rawa w centrum kreatywności i coworkingu spinPLACE. Wizyta sprzyjała wymianie doświadczeń związanych z drogą, jaką nasza społeczność przeszła od 2016 roku, kiedy to zespoły pod przewodnictwem rektora UŚ prof. dr. hab. Andrzeja Kowalczyka i prof. dr hab. Barbary Kożusznik podjęły wyzwanie starania się o przyznanie wyróżnienia HR Excellence in Research. Wiele ścieżek zostało wówczas przetartych. Tym, co bardzo mnie podbudowało, było docenienie przez komisję dokonującą ewaluacji współpracy pomiędzy osobami reprezentującymi różne struktury uczelni. Efekt działań pokazał, zdaniem ekspertów, że się słuchamy, czujemy się dobrze ze sobą, tworzymy jeden zespół. To jest kierunek, który chciałabym utrzymać.

Dr Małgorzata Kłoskowicz: Współpraca nie jest jednak prosta. W Labiryncie jedni gracze zdobywają więcej artefaktów, inni mniej. W klasycznym wydaniu gry zwycięża ten, kto zgromadzi najwięcej skarbów. Kooperacyjna wersja nakierowuje nas na wspólny cel.

Prof. Agnieszka Turska-Kawa: Zawsze będę skłaniać się ku wersji opartej na współpracy. Aby atmosfera pracy była dobra, każdy z nas musi coś dać od siebie. Przykładem takiej koniecznej współpracy jednostek może być system ewaluacji dyscyplin. Osiągnięcie wspólnych celów definiują zasady – jak w każdej grze i jak w każdej instytucji. Możemy wiele dyskutować nad ich zasadnością, ale one istnieją i stanowią mechanizm oceny naszych działań.

Wyobraźmy sobie, że ktoś w okresie ewaluacyjnym przygotowuje tylko jedną publikację naukową, zamiast zdefiniowanych trzech. Nie dba o to, co dzieje się wokół niego. W efekcie ktoś inny będzie musiał wykonać więcej pracy, abyśmy podczas ewaluacji osiągnęli lepszy wynik. Tu zaczynają się wewnętrzne konflikty. Atmosfera w zespole pogarsza się i uniwersytet przestaje być miejscem, do którego chcemy codziennie wracać. Chciałabym podkreślić, że odpowiedzialne za tę atmosferę są nie tylko osoby pełniące funkcje kierownicze, lecz każdy, kto w sposób świadomy włącza się w działalność naukową Uniwersytetu. Zasady ewaluacji wynikające ze zmian w systemie pokazały, że dzisiaj nie ma osób, które mogą ukryć się w tłumie.

Obecnie współpraca jest premiowana systemowo, ale dla mnie stanowi też podstawę rozwoju indywidualnego i społeczności jako całości. Mamy ogromny potencjał naukowy na uniwersytecie oraz fantastycznych naukowców. Kluczowy jest transfer wiedzy i umiejętności wewnątrz dyscyplin, przekazywanie doświadczenia młodszym pokoleniom badaczy w myśl hasła: „Uczmy się od siebie”.

Dr Małgorzata Kłoskowicz: Jedna zasada gry Labirynt sprawia, że jest ona szczególnie bliska tej myśli. Przecieram szlak do mojego artefaktu, ale myślę jednocześnie o osobie, która jest obok. Mój ruch, jeśli to tylko możliwe, ma pomóc kolejnemu współgraczowi, aby i on dotarł do swojego celu.

Prof. Agnieszka Turska-Kawa: My również mamy wspólne cele. Ważnym przykładem jest program Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza, o przystąpieniu do którego decyduje kondycja naukowa całej uczelni, będąca efektem współpracy wszystkich osób z nią związanych.

Dr Małgorzata Kłoskowicz: Dlatego w grze trzeba zebrać wszystkie artefakty. To one tworzą w ostatniej turze obraz drzwi, które otworzą się tylko wtedy, gdy każdy zrealizuje swoje cele. W przeciwnym razie zostajemy uwięzieni w labiryncie na wieki.

Prof. Agnieszka Turska-Kawa: Metafora otwartych drzwi jest mi szczególnie bliska. Kiedy myślę o wizji uniwersytetu, jaki współtworzę, powołuję się na obraz piramidy składającej się z pięciu części. Jej podstawą jest współpraca z ludźmi, nieustanne bycie w kontakcie. Może do mnie przyjść każdy, kto chce porozmawiać o nauce, o badaniach. Bardzo cenię sobie rozmowę twarzą w twarz, bo ona mnie inspiruje. Nie jestem zwolenniczką spotkań wirtualnych i staram się ich unikać. Drugie piętro to konsolidacja naszego środowiska i przeciwdziałanie polaryzacji naukowej. Przez ostatnie lata zbudowaliśmy wiele miejsc w uczelni, które służą ekspercką radą w różnych obszarach funkcjonowania uniwersytetu. W ramach instytucjonalnego systemu wsparcia nauki działają pracownicy Działów: HR; Jakości i Analiz Strategicznych; Projektów; Nauki; Mobilności Międzynarodowych czy wreszcie Rozwoju Współpracy Międzynarodowej. Powołana została również Komisja etyki ds. badań naukowych. Są to zatem miejsca, do których mogą udać się naukowcy, aby uzyskać wsparcie. Warto podkreślić, że pierwszy i drugi poziom piramidy to główny obszar działań podjętych w ramach strategii HRS4R. Na trzecim poziomie jest nauka, czyli, mówiąc najogólniej, badania realizowane przez naukowców związanych z uczelnią. Kolejny poziom obejmuje współpracę z szeroko rozumianym otoczeniem. Realizujemy świetne projekty naukowe, które powinny służyć społeczeństwu. Tu z pomocą znów przychodzą nam jednostki, takie jak Biuro Współpracy z Gospodarką czy Biuro Rzeczników Patentowych. Będziemy również rozwijać istniejące centra badawcze. Szczyt piramidy to marka uniwersytetu, czyli obraz uczelni, który jest funkcją jakości każdego z niższych pięter. Bez dobrej podstawy nie da się zbudować wartościowej wizji całości. Stąd tak duży nacisk na obszary wsparcia.

Dr Małgorzata Kłoskowicz: Wracamy tym samym do warunków pracy, które mają sprzyjać uwalnianiu potencjału badaczy. Co dotychczas zostało zrealizowane w ramach strategii HRS4R?

Prof. Agnieszka Turska-Kawa: System wsparcia, który był wypracowany przez ostatnie lata, jest naszym ogromnym sukcesem. To pokłosie prac nad statutem, strategią rozwoju uczelni i jej strukturą, które wynikały z nowej ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, uchwalonej przez Sejm RP w 2018 roku. Od samego początku mocno podkreślano znaczenie zaangażowania całej społeczności w tworzenie przyjaznego i wspierającego środowiska pracy. Wzmacnialiśmy system wsparcia obszaru naukowego. Pracowaliśmy nad standaryzacją zasad rekrutacji, oceny okresowej oraz awansów stanowiskowych. Wdrożyliśmy politykę OTM-R. Rozwijaliśmy ideę open science m.in. poprzez zbudowanie sieci data stewardów na wydziałach. Opracowaliśmy i opublikowaliśmy zasady równości i różnorodności w naszej uczelni. Zaprojektowaliśmy własny model kompetencji badawczych wraz z narzędziem diagnostycznym na wszystkich poziomach rozwoju kariery (R1-R4). Sporo przestrzeni poświęciliśmy rozwojowi młodych talentów, realizując przedsięwzięcia, takie jak TalentON Competition, FameLab czy Europejskie Targi Talentów. Włączyliśmy się także w rozwój polskiej sieci EURAXESS. Przedłużenie wyróżnienia HR Excellence in Research dla Uniwersytetu na kolejne trzy lata to dowód na to, że zaproponowane rozwiązania okazały się skuteczne i że warto podążać przetartymi szlakami. W trakcie spotkania z przedstawicielami Komisji Europejskiej mieliśmy okazję także wzajemnie się posłuchać, dzięki czemu wiemy, na co w najbliższym czasie zwrócić szczególną uwagę.

Dr Małgorzata Kłoskowicz: Które obszary będą przede wszystkim rozwijane w najbliższych latach?

Prof. Agnieszka Turska-Kawa: Planujemy rozwijać i doskonalić to, co udało nam się dotychczas osiągnąć. Jednym z bliższych rozwiązań ma być pierwsza edycja European Open Science School, która, mam nadzieję, rozpocznie się w lipcu tego roku. Podejmiemy działania pomagające radzić sobie z wyzwaniami etycznymi, co dla mnie jest ważne z perspektywy budowania zaufania do wspólnoty naukowców i wyników badań, które prowadzimy. Dużym problemem w ostatnim czasie stały się zjawiska związane z rozwojem sztucznej inteligencji, fabryki artykułów (ang. paper mills) czy publikacje w czasopismach z kręgu predatory journals. Jak dotąd nie mamy jasnych reguł wypracowanych zewnętrznie, dlatego jest to jedno z kluczowych zadań, które stoją przed naszą uczelnią. W ciągu kolejnych lat zwrócimy uwagę na ofertę wsparcia w rozwoju kariery dla młodych naukowców. Chcemy przyciągnąć utalentowanych badaczy, również z zagranicy, rozwijać potencjał zatrudnionych i tworzyć dobre warunki do pracy naukowej, które wyznacza nam m.in. Europejska Karta Naukowca.

Marzy mi się uniwersytet, w którego murach nie tylko uczymy czy wykonujemy swoje obowiązki, lecz przede wszystkim dyskutujemy, wymieniamy myśli, otwieramy się na pozytywną krytykę. Warto pamiętać o tym, że uniwersytet tworzą ludzie, a nauka dzieje się w interakcji.

Dr Małgorzata Kłoskowicz: Dziękuję za rozmowę.

Artykuł pt. „Otwarte drzwi, przetarte ścieżki” ukazał się w marcowym numerze „Gazety Uniwersyteckiej UŚ” nr 6 (326).

dr hab. Agnieszka Turska-Kawa, prof. UŚ

Dr hab. Agnieszka Turska-Kawa, prof. UŚ | fot. Małgorzata Dymowska

return to top