Przejdź do treści

Uniwersytet Śląski w Katowicach

Pomysł zajęć wyrównawczych dla dzieci cudzoziemców i reemigrantów

21.04.2020 - 21:20 aktualizacja 22.04.2020 - 15:42
Redakcja: MK, Sekcja Prasowa
Tagi: dzieci, pomoc, zajęcia wyrównawcze

Dodatkowe zajęcia online z języka polskiego dla dzieci cudzoziemców i reemigrantów, które chodzą do szkół na terenie województwa śląskiego, to inicjatywa realizowana przez Szkołę Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Spotkania organizowane od 15 kwietnia 2020 roku mają pomóc w nauce tym, dla których jest ona w tej chwili szczególnie trudnym wyzwaniem. O akcji mówi dr Agnieszka Tambor z Wydziału Humanistycznego UŚ, od wielu lat współpracująca z SJiKP UŚ.

|dr Agnieszka Tambor|

Pomysł zajęć wyrównawczych dla dzieci cudzoziemskich wziął się z aktywności na Facebooku. Na różnych stronach, grupach wsparcia dla nauczycieli języka polskiego i innych przedmiotów szkolnych zauważyliśmy dyskusje dotyczące trudności w pracy z dziećmi cudzoziemskimi w czasie nauki zdalnej. Te dzieci często potrzebują dodatkowych zadań, dodatkowych lekcji, podczas których powtórnie i często inaczej tłumaczy się materiał przerabiany w ramach harmonogramowych zajęć.

Problem był nam znany – kilka lat temu prowadziliśmy we współpracy ze Śląskim Kuratorium Oświaty, badania w śląskich szkołach podstawowych i ponadpodstawowych – dotyczyły one właśnie sytuacji dzieci cudzoziemskich i dzieci reemigrantów. Sprawdzaliśmy, jak radzą sobie uczniowie z nauką, jak radzą sobie z rozwiązywaniem ich problemów nauczyciele. Wyniki tych badań pokazały, że pomimo najszczerszych chęci wszystkich zainteresowanych stron – najlepiej nie jest. Zbieg tych okoliczności i doświadczeń uświadomił nam bardzo ważną rzecz. Poza dziećmi, które nie mają dostępu do internetu i dostępu do sprzętu, który pozwala na uczestnictwo w zajęciach online, jest jeszcze jedna grupa dzieci wykluczonych ze zdalnej edukacji. Są to dzieci, którym nie potrafią pomóc w nauce rodzice (nie ukrywajmy, że nauka domowa wymaga właśnie takiego zaangażowania) – ci rodzice nie mówią po polsku, mówią bardzo słabo, a nawet jeśli z mówieniem nie mają jeszcze aż tak dużych trudności, nie piszą i nie czytają po polsku.

Nasze założenia okazały się trafione w punkt – dość powiedzieć, że w sprawach organizacyjnych, dotyczących zajęć korespondują z nami częściowo same dzieci, bo… rodzice często nie potrafią napisać maila po polsku. Cudowne jest to, że w zajęciach, które rozpoczęły się 15 kwietnia 2020 roku, uczestniczą także właśnie ci rodzice. Siedzą z boku, przysłuchują się lekcjom i też chcą się uczyć. Odzew na naszą propozycję był błyskawiczny – zgłosiło się kilkadziesiąt osób – uczymy zatem od świąt, poza swoimi klasycznymi zajęciami – dzieci i młodzież w każdym wieku – od lat siedmiu do siedemnastego roku życia. Jedna z wykładowczyń w Szkole Języka i Kultury Polskiej UŚ mgr Magdalena Knapik mówi: „To były niesamowite lekcje! Dzieci, chętne do zapisywania każdego słowa, czekały przed komputerami zwarte i gotowe z zeszytami i długopisami w rękach. Pierwsze zajęcia upłynęły szybko na rankingu ulubionych przedmiotów szkolnych – zwyciężyła matematyka, ale język polski też był wysoko. Ponieważ większość grupy szykuje się teraz do świąt, na drugich zajęciach daliśmy się ponieść fantazji – było wesoło i kolorowo, a dodatkowo wspólnie odkrywaliśmy znaczenie kolorów wielkanocnych pisanek. I ja, i moi nowi uczniowie, czekamy na kolejne spotkanie, którego głównym tematem staną się bohaterowie gier video, filmów, komiksów i książek. Nasi młodzi cudzoziemscy odkrywcy tajemnic języka polskiego już dzielnie przygotowują się do tych zajęć!”.

Mamy nadzieję, że spotkania z nami dadzą im nie tylko nową wiedzę, ale także nową motywację do nauki i pewność siebie. Nie możemy tymi kilkoma spotkaniami zdziałać cudów, ale na pewno możemy pomóc choć trochę, przynajmniej w kontakcie z językiem polskim, który przecież nie jest codziennym domowym językiem naszych uczniów. W domu mówi się zazwyczaj w języku ojczystym, którym dla nich nie jest polski, a to niestety akurat dla nauki języka nie jest korzystne…

W prowadzeniu zajęć pomagają nam nasze „prywatne” dzieci, które bardzo podekscytowały się możliwością poznania nowych kolegów z różnych krajów. Udostępniają nam swoje szkolne podręczniki, materiały od swoich nauczycieli, a także swoje zabawki, które służą za rekwizyty lekcyjne. Dla naszych nowych uczniów to też budujące widzieć polskich rówieśników, którzy angażują się w te zajęcia. Mogą im choć w części zastąpić polskich kolegów spotykanych na co dzień w realnej szkole. Nasze pociechy (znudzone już także, bądź co bądź, siedzeniem w domach) wiedzą, że jesteśmy pozytywnie zakręceni i mamy szalone poczucie misji, które staramy się im wpoić i przekazać. To na pewno będzie także dla nich cenne doświadczenie – home office ma swoje plusy!

Link do ogłoszenia o akcji: https://www.facebook.com/100108104897142/videos/530293797893262/

O akcji można przeczytać również na stronie: https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,25857165,nie-tylko-dzieci-bez-komputerow-maja-klopoty-z-edukacja-w-czasach.html

return to top