Zespół naukowców z UŚ opublikował artykuł we współpracy z naukowcami z Peru oraz Węgier, który ukazał się w prestiżowym czasopiśmie „Journal of Archaeological Science”. Badacze podzielili się rezultatami prac podjętych w ramach projektu OPUS „Ewolucja rzeźby i aktywna tektonika w Andach Środkowych”, którego kierownikiem jest dr Krzysztof Gaidzik z Instytutu Nauk o Ziemi na Wydziale Nauk Przyrodniczych UŚ. Współautorami artykułu są także dr Andrzej Tyc, dr hab. Maciej Mendecki, prof. UŚ, Przemysław Romański, prof. dr hab. Justyna Ciesielczuk z Wydziału.
Nowe spojrzenie na 500 lat historii regionu Colca
| dr Krzysztof Gaidzik |
Jak trzęsienia ziemi wpływały na losy społeczności zamieszkujących region Colca w południowym Peru? W najnowszym badaniu naukowcy z UŚ we współpracy z badaczami z Peru i Węgier połączyli metody archeosejsmologiczne, pozwalające rozpoznawać ślady dawnych wstrząsów w zabytkowych budowlach i stanowiskach archeologicznych z modelowaniem sejsmicznym, aby zbadać możliwy wpływ trzęsień ziemi na opuszczanie osad i przenoszenie się w inne rejony w ciągu ostatnich 500 lat. W tym celu przebadano trzy stanowiska archeologiczne w górnym biegu rzeki Colca w Kordylierze Zachodniej w południowym Peru: Malata, Laiqa Laiqa i Mawchu Llacta, a także nadal zamieszkałą wioskę Tuti.
Zaobserwowane uszkodzenia konstrukcji i nietypowe cechy architektoniczne sugerują, że lokalne, płytkie trzęsienia ziemi mogły przyczynić się do opuszczenia niektórych osad. Nie wszystkie migracje były jednak związane z aktywnością sejsmiczną. W przypadku Malaty porzucenie osady miało podłoże polityczne, a przed jej opuszczeniem nie stwierdzono uszkodzeń wskazujących na trzęsienia ziemi. Wniosek ten potwierdzają źródła historyczne.
Bardziej niejednoznaczne pozostają przyczyny przeniesienia osady Laiqa Laiqa do Mawchu Llacta. Mogły o tym zdecydować względy polityczne i logistyczne, ale nie można wykluczyć również wpływu trzęsień ziemi.
Szczególnie interesujących dowodów dostarczyły badania Mawchu Llacta. Przechylone mury, częściowo zawalona wieża, wielorakie i masywne przypory w obrębie kościoła w Mawchu Llacta i inne obserwowane elementy, wskazują na narastanie uszkodzeń sejsmicznych w wyniku wielu wstrząsów, do których mogło dochodzić w ciągu około 250 lat. Skumulowane zniszczenia mogły ostatecznie przyczynić się do przeniesienia społeczności do dzisiejszej miejscowości Tuti. Ślady oddziaływania trzęsień ziemi są widoczne również w tamtejszym kościele, gdzie zaobserwowano m.in. charakterystyczne deformacje na murach w kształcie litery U, odchylenia elementów konstrukcyjnych oraz masywne przypory, nawet na bardzo niskich murach. Uszkodzenia te odzwierciedlają wpływ aktywności sejsmicznej w ciągu ostatnich około 150 lat.
Wiele wstrząsów zamiast jednej katastrofy
Jednym z najważniejszych wniosków z badań jest to, że rozległe zniszczenia zachowane w zabytkowych budowlach nie muszą być skutkiem jednego, wyjątkowo silnego trzęsienia ziemi. Mogą powstawać stopniowo, w wyniku wielokrotnych, umiarkowanych, a nawet słabych wstrząsów, oddziałujących na konstrukcje przez dziesięciolecia lub stulecia.
Ma to istotne znaczenie dla rekonstrukcji dawnych trzęsień ziemi na podstawie pozostałości archeologicznych. W regionach o utrzymującej się aktywności sejsmicznej wielokrotne uszkodzenia mogą prowadzić do przeszacowania intensywności pojedynczych zdarzeń, jeśli nie uwzględni się ich skumulowanego charakteru.
Badanie pokazuje, że połączenie archeosejsmologii z modelowaniem sejsmicznym pozwala lepiej interpretować ślady dawnych wstrząsów, zwłaszcza tam, gdzie źródła historyczne nie umożliwiają dokładnego określenia czasu i przebiegu poszczególnych zdarzeń. Takie podejście pomaga również ostrożniej oceniać rolę trzęsień ziemi w przemianach osadniczych dawnych społeczności.
Stanowisko Mawchu Llacta | archiwum prywatne
Stanowisko Mawchu Llacta | archiwum prywatne
Stanowisko Mawchu Llacta | archiwum prywatne
Stanowisko Malata | archiwum prywatne




