Przejdź do treści

Uniwersytet Śląski w Katowicach

Dr Mikołaj Marcela | Sztuka pisania w czasach zarazy

30.03.2020 - 16:45 aktualizacja 31.03.2020 - 12:51
Redakcja: MK, Sekcja Prasowa
Tagi: rozwój, sztuka pisania

|dr Mikołaj Marcela|

Niektórzy twierdzą, że czytelnictwo spada. To prawda, czytamy coraz mniej książek, ale mam wrażenie, że duża część naszego społeczeństwa czyta całkiem sporo. I to codziennie, zarówno młodzi ludzie, jak i dorośli. Co czytają? Przede wszystkim Internet, Facebook i Instagram. Nie wierzycie? Od kilku dni konsekwentnie publikuję posty odnośnie do obecnej sytuacji w edukacji w grupie Szkoła Minimalna na Facebooku. Codziennie od kilkudziesięciu do nawet stu osób nie tylko reaguje na moje wpisy, ale także komentuje je i wchodzi ze mną w dyskusję. Zresztą, popatrzcie na siebie: teraz też czytacie! A jeśli jedni ludzie czytają, to inni powinni pisać.

W zeszłym roku akademickim pytałem studentów biologii, z którymi wyjątkowo miałem przyjemność prowadzić zajęcia, czy można się nauczyć zawodowo pisać. No bo właśnie, jak to się stało, że taki Stephen King pisze świetnie i świetnie się sprzedaje? Albo, żeby nie szukać tak daleko, absolwent Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, zdobywca Paszportu Polityki, bestsellerowy autor od lat wydający w Wydawnictwie Literackim, czyli Szczepan Twardoch – czy on ma pisanie w genach, czy jednak się tego nauczył?

Nie wiem, jak jest z nimi, ale – bazując na własnym doświadczeniu – mogę napisać, że z pisaniem jest jak z każdą inną umiejętnością: praktyka czyni mistrza. Choć oczywiście nie bez znaczenia jest też możliwość eksperymentowania, uczenie się na błędach i nieustanne kształcenie się w tym, jak pisać. Kiedy w 2013 roku razem z Grzegorzem Olszańskim tworzyliśmy sztukę pisania na Uniwersytecie Śląskim, niektórzy nasi koledzy pytali nas, jak chcemy nauczyć ludzi pisać, sugerując, że to albo ma się we krwi, albo się tego nie ma. Po wydaniu sześciu książek, w tym jednej monografii naukowej, dwóch powieści dla dorosłych, dwóch powieści dla dzieci i poradnika o edukacji wiem, że tu także obowiązuje zasada: 10% talentu, 90% pracy. Trzeba mieć do tego dryg, to jasne, ale w pisaniu trzeba też się ćwiczyć.

Chcecie lepiej pisać? Piszcie jak najwięcej: artykuły naukowe, recenzje, książki, prowadźcie blogi albo konta na Facebooku czy Instagramie. Dzielcie się w ten sposób swoją wiedzą, bo nasza wiedza – jak wszystko – to pewna opowieść. Naukę najlepiej można zrozumieć właśnie jako opowieść, dlatego najpoczytniejsi autorzy książek popularnonaukowych to równie sprawni pisarze, jak J.K. Rowling czy Katarzyna Bonda. Oni wiedzą doskonale, że nie wystarczy odkryć – trzeba jeszcze o tym swoim odkryciu opowiedzieć… a właściwie napisać.

A jak to robią prozaicy albo scenarzyści? Jak wszyscy rzemieślnicy mają swoje sprawdzone narzędzia – schematy fabularne, typy postaci, wzorce gatunkowe. Korzystają z nich w umiejętny sposób, zestawiając to, co wydaje się nie do połączenia, oraz – jako artyści – dodając do tego swoją niepowtarzalną perspektywę. Jeśli chcecie nauczyć się tak pisać, poczytajcie na przykład o monomicie Josepha Campbella albo poświęćcie czas na lekturę „Morfologii bajki” Vladimira Proppa. Możecie też obejrzeć dziesiątki znakomitych wykładów bestsellerowych autorów wygłoszonych na konferencjach TED lub ukończyć scenopisarski kurs online przygotowany przez wytwórnię Pixar na platformie Khan Academy.

To moment, w którym na uczelni wszyscy uczymy się uczyć zdalnie. Wykorzystajmy ten czas także na uczenie się czegoś nowego albo praktykowanie czegoś, czemu nigdy nie poświęciliśmy należytej uwagi. Na przykład tego, jak piszemy. Póki co nadal żyjemy w czasach, w których to pismo jest najpotężniejszą technologią – dzięki Internetowi, Facebookowi, Instagramowi i Tweeterowi. Dobrze skonstruowany tekst może zdziałać cuda, może też być potężną bronią. Przede wszystkim jednak może być zaproszeniem do poznania świata i dialogu.

Nie zmienimy świata dzięki naszym przełomowym odkryciom, twórczości artystycznej, przemyśleniom, jeśli nie będziemy potrafili ich odpowiednio przedstawić światu, jeśli nie będziemy w stanie ich opisać. A że obecna kwarantanna sprzyja pisaniu: ludzie, do klawiatur!


Dr Mikołaj Marcela poleca

  • Danielle Feinberg, „Magiczny składnik, który ożywia filmy Pixara” | TED – materiał dostępny w wersji z polskimi napisami.

Materiały w języku angielskim

  • Andrew Stanton, „The clues to a great story” | TED
  • John Dufresne, „How to write a story” | TED
  • Julian Friedmann, „The mistery of storytelling” | TED
  • David JP Phillips, „The magical science of storytelling” | TED

 

Zdjęcie portretowe dr. Mikołaja Marceli
Dr Mikołaj Marcela, literaturoznawca, pisarz i autor piosenek, zachęca do tego, abyśmy się doskonalili w sztuce pisania | fot. Anna Czakon

return to top