Przejdź do treści

Uniwersytet Śląski w Katowicach

  • Polish
  • English
  • Français

Gotowe do agresji | Badania dr Magdaleny Bolek-Kochanowskiej

24.02.2021 - 14:47 aktualizacja 22.03.2021 - 11:59
Redakcja: OO
Tagi: agresja, psychologia

| Małgorzata Kłoskowicz |

Czy współczesne kulturowe wzorce kobiecości i męskości mogą mieć wpływ na predyspozycje do zachowań agresywnych? Co sprawia, że czasem wystarczy impuls, aby zareagować przemocą – trzasnąć drzwiami, poniżyć drugiego człowieka, a nawet go pobić? Czy wpływ na te zachowania może mieć nasza samoocena lub stosunek do otaczającego świata? To zaledwie kilka pytań, na które odpowiedzi poszukiwała dr Magdalena Bolek-Kochanowska, psycholog z Uniwersytetu Śląskiego.

Dr Magdalena Bolek-Kochanowska już podczas studiów magisterskich badała cechy psychopatii u kobiet osadzonych w zakładach karnych. Przygotowując rozprawę doktorską, poszerzyła zakres swoich zainteresowań naukowych. Skoncentrowała się przede wszystkim na uwarunkowaniach przestępczości kobiet, ze szczególnym naciskiem na zachowania agresywne.

– Co przyczynia się do agresywnych zachowań kobiet? Czy na ich gotowość do agresji mogą wpływać żywione przez nie przekonania bądź płeć psychologiczna? Każdy z nas ma w sobie pewną gotowość do agresji. Czy kobiety, które stosują przemoc, różnią się pod tym względem od pozostałych? Postanowiłam przyjrzeć się bliżej tym zjawiskom, badając kobiety, które odbywają karę pozbawienia wolności w kilku różnych zakładach karnych – mówi psycholog z Wydziału Nauk Społecznych.

W badaniach wzięły udział 173 osadzone, z których 96 popełniło przestępstwo z użyciem przemocy, a 77 skazano za czyny nienoszące jej znamion.

Psycholog podkreśla kluczową różnicę pomiędzy zachowaniem agresywnym a gotowością do agresji charakteryzującą w pewnym nasileniu każdego z nas. Gotowość ta oznacza rodzaj pobudzenia do potencjalnego zachowania agresywnego, które może, lecz wcale nie musi nastąpić. Któż z nas nie zna tego stanu emocjonalnego?

Trzy formy gotowości do agresji

– Zaintrygowała mnie koncepcja psychologiczna opracowana przez prof. Adama Frączka, który wyodrębnił trzy główne formy gotowości do agresji. Ten wybitny agresolog zastanawiał się nad tym, jakie mechanizmy wewnątrzpsychiczne mogą nas popychać do zachowań agresywnych. W swojej koncepcji podkreśla, że te same pod względem formy czy nasilenia zachowania mogą być regulowane odrębnymi procesami i strukturami psychologicznymi – mówi dr Magdalena Bolek-Kochanowska.

Pierwsza forma nazywana jest gotowością emotogenno- impulsywną. To skłonność do reagowania złością na szkodliwe bodźce (na przykład na ból) lub frustrację. Gwałtowna reakcja wynika w tym przypadku także z braku adekwatnej kontroli emocjonalnej. Nie możemy zapominać tutaj o roli pewnych uwarunkowań temperamentalnych, na które nie mamy wpływu.

– W naszym otoczeniu są osoby, które „łatwiej się odpalają”, jeśli mogę sobie pozwolić na takie wyrażenie. To ich cecha charakteru, są bardziej reaktywne. Im trudniej jest opanowywać emocje, co oczywiście nie oznacza, że mogą sobie pozwalać na zachowania agresywne – podkreśla psycholog. – Warto pamiętać o tym, że wraz z kolejnymi doświadczeniami życiowymi możemy uczyć się sposobów tolerowania napięcia, zmniejszania odczuwanego pobudzenia lub bardziej odpowiedniego reagowania na nie. Jeśli jednak nie zdobywamy takich umiejętności, zwiększa się prawdopodobieństwo działania impulsywnego, często właśnie agresywnego.

Drugim wzorcem warunkującym zachowania oparte na przemocy jest nawykowo-poznawcza gotowość do agresji. W tym przypadku istotne są wartości i normy społeczne w naszym otoczeniu oraz stopień, w jakim je przyswoiliśmy. Innymi słowy, jeśli w społeczeństwie przemoc jest akceptowaną formą reakcji w pewnych sytuacjach, wówczas nasza gotowość do agresji może być większa. W tym przypadku mówimy o schematach czy skryptach zachowań charakterystycznych dla określonych ról lub funkcji społecznych. Mogą być postrzegane jako uzasadniony element sprawowania władzy.

– W naszym społeczeństwie takim przykładem może być siła użyta przez funkcjonariusza policji czy klaps wymierzony dziecku przez opiekuna, niestety wciąż przez niektórych rodziców uznawany za dopuszczalną reakcję – mówi naukowiec.

Trzecia forma, o której pisał prof. Adam Frączek, to tak zwana osobowościowo-immanentna gotowość do agresji, gdy krzywdzenie innych silnie wiąże się ze stymulacją i przyjemnością odczuwaną przez agresora, który przykładowo może czerpać satysfakcję z poczucia kontroli nad swoją ofiarą.

System poznawczy, czyli nasze przekonania

Kolejnym krokiem w prowadzonych badaniach była analiza uwarunkowań poznawczych owych trzech wzorców gotowości do agresji oparta na danych zebranych w zakładach penitencjarnych.

– Zależało mi na tym, aby spotkać się z moimi rozmówczyniami bezpośrednio. Często w badaniach więźniów kwestionariusze i ankiety zostawia się na bramie zakładu. Ja natomiast chciałam wytłumaczyć osadzonym, dlaczego ich udział jest dla mnie ważny, do czego może się przydać, komu można w ten sposób pomóc – opowiada psycholog. – Temat jest trudny, to pewne. Widziałam czasem zniecierpliwienie, może zmęczenie kolejnymi pytaniami, ale ten osobisty kontakt, wyjaśnienie, po co tu jestem, i moja obecność w trakcie badania w wielu przypadkach pomogły mi w zebraniu wystarczającego materiału ilościowego do dalszej analizy – dodaje.

Pytania dotyczyły między innymi stosunku osadzonych kobiet do agresji.

Jak często trzaskasz drzwiami w złości? Czy zdarzają ci się wybuchy gwałtownego gniewu? Czy twoim zdaniem stosowanie przemocy w pewnych okolicznościach jest uzasadnione?

Psycholog wykorzystała także różne narzędzia służące do badania ich przekonań. Sprawdzała, jak postrzegają siebie, świat, innych ludzi. Znów padły ważne pytania.

Czy świat jest miejscem dobrym i bezpiecznym? Uważasz się za osobę pechową czy szczęściarę? Sądzisz, że masz wpływ na to, co cię spotyka? A może jesteś przekonana, że wszystko dzieje się bez twojego udziału?

Kolejne narzędzie pozwalało badać samoocenę tych kobiet. Ważny był też wymiar płci psychologicznej, czyli skłonności do posługiwania się danym schematem płciowym (kobiecość – męskość) i utożsamiania z nim. Istotnym aspektem okazały się także perspektywy postrzegania czasu.

Jak często rozpamiętujesz błędy i przykre doświadczenia z przeszłości? Czy raczej koncentrujesz się na tym, co tu i teraz, czerpiąc z życia, ile tylko się da? Jesteś przekonana, że twoim życiem rządzi los, przeznaczenie? A może, chcąc coś osiągnąć, wyznaczasz cele i planujesz ich realizację?

– Na podstawie odpowiedzi na tego typu pytania mogłam określić poziom wiary w przekonania, które następnie zestawiłam z wzorcami gotowości do agresji – tłumaczy autorka badań.

Młode gniewne

Wyniki pokazały, że w każdej z dwóch grup respondentek dominował emotogenno-impulsywny wzorzec gotowości do agresji. Oznacza to, że kobiety te najczęściej posuwają się do agresji pod wpływem impulsu, nagłej złości, której nie potrafią powstrzymać. Co ciekawe, dwa pozostałe mechanizmy są bardziej charakterystyczne dla mężczyzn. Tak przynajmniej wynika z badań innych autorów, które przytacza dr Magdalena Bolek-Kochanowska.

W swojej pracy udowodniła ponadto, że kobiety, które były skazane na karę pozbawienia wolności za rozboje, wymuszenia, pobicia itd., wykazywały wyższe nasilenie wszystkich trzech form gotowości do agresji w porównaniu do grupy kobiet skazanych za przestępstwa bez użycia przemocy. Okazało się również, że niektóre przekonania mogą istotnie zwiększać ryzyko wystąpienia zachowań agresywnych. Z badań wynika między innymi, że najbardziej skłonne do nich są osoby młode, o niskiej samoocenie, przyjmujące tak zwaną teraźniejszą hedonistyczną orientację temporalną.

– Wyobraźmy sobie kobietę mającą 23 lata. W mediach słyszy, że powinna czerpać z życia jak najwięcej, żyć chwilą. Nie myśli o tym, co będzie jutro i co było wczoraj. Taki przekaz dominuje w kulturze, w której obecnie funkcjonujemy. Jeśli ma niskie poczucie własnej wartości, o które niestety nie jest trudno, a do tego jeszcze doświadczyła przemocy w przeszłości, wówczas ryzyko jej agresywnych reakcji rośnie, w tym również ryzyko przestępczości z użyciem przemocy – mówi autorka badań.

– Jestem psychoterapeutką. Jeśli mam pomagać takim osobom, muszę wcześniej zidentyfikować możliwie najwięcej czynników wpływających na destruktywne zachowania. Takiej wiedzy dostarczają między innymi wnioski płynące z moich badań, które po części tutaj zaprezentowałam – podsumowuje.

Osoby zainteresowane badaniami dr Magdaleny Bolek- -Kochanowskiej mogą się zapoznać z wynikami, czytając monografię pt. Przekonania a gotowość do agresji kobiet skazanych za popełnienie przestępstwa z użyciem przemocy, która ukazała się w 2020 roku nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Śląskiego.

Artykuł pt. „Gotowe do agresji” został opublikowany w lutowym numerze „Gazecie Uniwersyteckiej” nr 5 (285).

Dr Magdalena Bolek-Kochanowska

Dr Magdalena Bolek-Kochanowska | fot. Julia Agnieszka Szymala

return to top