Przejdź do treści

Uniwersytet Śląski w Katowicach

„Trzeba się polubić i zrozumieć różne kultury pracy” | Prof. Małgorzata Myśliwiec o konsorcjum T4E

04.11.2020 - 16:06 aktualizacja 05.11.2020 - 13:50
Redakcja: MK
Tagi: t4e, uniwersytety europejskie, współpraca

Uniwersytet Śląski w Katowicach wraz z sześcioma innymi szkołami wyższymi tworzy prestiżowy uniwersytet europejski.

„Transform4Europe – T4E: The European University for Knowledge Entrepreneurs” – to wyzwanie, które podejmujemy razem z pracownikami, doktorantami i studentami: Uniwersytetu Kraju Saary (lidera konsorcjum), Uniwersytetu w Alicante, Estońskiej Akademii Sztuk Pięknych, Uniwersytetu Sofijskiego im. św. Klemensa z Ochrydy, Uniwersytetu w Trieście oraz Uniwersytetu Witolda Wielkiego.

W ramach T4E, wspólnie z naszymi partnerami, stworzymy jeden wielki europejski wielojęzyczny kampus z siedzibą w Polsce, Bułgarii, Estonii, Hiszpanii, Niemczech, na Litwie i we Włoszech.

Intensywna wymiana akademicka, możliwość korzystania ze wspólnej infrastruktury, międzynarodowe kierunki studiów, interdyscyplinarne badania naukowe i jeszcze silniejsza współpraca z regionem – to przykłady zadań, które będziemy konsekwentnie realizować w ciągu najbliższych lat.

Ideą łączącą siedem uczelni jest wiara w to, że dzięki aktywnej postawie każdy z nas może mieć wpływ na przyszłość swojego otoczenia poprzez dostarczanie opartych na najnowszej wiedzy odpowiedzi na cywilizacyjne wyzwania. Należą do nich między innymi: zmiany klimatyczne, cyfryzacja świata, społeczne ruchy migracyjne, starzenie się społeczeństw czy kryzys wspólnotowości, a także obecna sytuacja związana z pandemią koronawirusa.

O tym, jak wielką szansą i… przygodą jest dla nas inicjatywa T4E mówi dr hab. Małgorzata Myśliwiec, prof. UŚ, kierownik projektu „Transform4Europe – T4E: The European University for Knowledge Entrepreneurs”.

Logo Transform4Europe

Prof. dr hab. Małgorzata Myśliwiec
Dr hab. Małgorzata Myśliwiec, prof. UŚ, pełnomocnik dziekana ds. współpracy międzynarodowej na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, kieruje projektem „Transform4Europe – T4E: The European University for Knowledge Entrepreneurs” | fot. Julia Agnieszka Szymala

|Małgorzata Kłoskowicz|

Żywe dyskusje, trwające nawet kilkanaście godzin spotkania, krótkie i częste wyjazdy do różnych miast Europy – tak wyglądały przygotowania zespołów reprezentujących siedem uczelni do udziału w II edycji konkursu Komisji Europejskiej, w ramach którego wyłaniane są prestiżowe uniwersytety europejskie. Odnieśli Państwo sukces. Uniwersytet Śląski w Katowicach stał się częścią konsorcjum pn. „Transform4Europe – T4E: The European University for Knowledge Entrepreneurs”  (T4E). Przez kolejne lata, wraz z sześcioma innymi szkołami wyższymi, będziemy wypracowywać głównie edukacyjne rozwiązania, dzięki którym nasi studenci, doktoranci, pracownicy i absolwenci mają mieć realny wpływ na to, jak będzie wyglądać przyszłość regionu, kraju, Europy i świata.

Byliśmy zmotywowani, aby walczyć o ten przywilej. W pierwszej edycji konkursu umocnione zostały uczelnie o wielowiekowej tradycji i ugruntowanej pozycji na arenie międzynarodowej. Chcieliśmy dołączyć do tego grona. Znamy swoje mocne strony. Mimo iż wszystkie uczelnie z naszego konsorcjum zostały założone w XX wieku, myślę, że także możemy pochwalić się silnymi tradycjami i cennymi zasobami. Poza tym polubiliśmy się, dobrze nam się współpracowało. W lipcu świętowaliśmy sukces. Wniosek został oceniony bardzo wysoko, co było dodatkowym źródłem naszej, nie ukrywam, ogromnej radości.

W międzyczasie całemu światu przydarzył się koronawirus, a to oznacza, że będziemy budować wielki europejski kampus, rozwijać dydaktykę, łączyć badania i wzmacniać mobilność studentów, doktorantów i pracowników… w trybie online. Intrygująca perspektywa.

Myślę, że nasza współpraca wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby nie dane nam było się spotkać bezpośrednio na początku przygotowań. Tym bardziej cieszę się, że zdążyliśmy przed wybuchem pandemii. Żałuję oczywiście, że teraz nie możemy się odwiedzać, na szczęście oswajamy się z narzędziami pracy zdalnej od kilku miesięcy, co sprawia, że coraz bardziej jestem sobie w stanie wyobrazić realizację każdego z zamierzonych celów w trybie online. Niemniej czekam, pewnie jak każdy z nas, na świat po pandemii, który pozwoli ruszyć w drogę, odwiedzić naszych partnerów, zaprosić ich do Polski, zaoferować wyjazdy studentom, doktorantom i pracownikom naszej uczelni, otworzyć laboratoria, biblioteki i… umysły.

Od osiemnastu lat jestem związana z Uniwersytetem Śląskim, największą uczelnią w regionie, zlokalizowaną w czterech miastach – w Katowicach, Cieszynie, Chorzowie i Sosnowcu. Myślę, że łatwo mi wyobrazić sobie ten sojusz. W ramach T4E będziemy tworzyć jeden wielki europejski kampus z siedzibą w Polsce, Bułgarii, Estonii, Hiszpanii, Niemczech, na Litwie i we Włoszech. Kim są nasi partnerzy?

Wiele nas łączy. Wszystkie uczelnie zostały założone w XX wieku. Najstarszy jest Sofiiski Universitet Sveti Kliment Ohridski powołany w 1904 roku, najmłodszy – czterdziestojednoletni hiszpański Universidad de Alicante. Osłuchajmy się z tymi pięknie brzmiącymi nazwami. T4E tworzą również: kierujący projektem niemiecki Universität des Saarlandes, zlokalizowana w Tallinie Eesti Kunstiakadeemia, litewski Vytauto Didžiojo Universitetas oraz włoski Università degli studi di Trieste.

Cztery różne obszary Europy i jednocześnie bardzo silne w swoich regionach ośrodki naukowe, które mogą mieć realny wpływ na kształtowanie otoczenia.

Warto dodać, że każda z uczelni będzie mieć do zrealizowania określone cele w ramach projektu. Za które z nich odpowiada Uniwersytet Śląski?

Jest osiem głównych zadań: (1) koordynacja projektu; (2) wspólna strategia i zarządzanie; (3) europejska wspólna przestrzeń edukacji opartej na wyzwaniach; (4) innowacyjne kształcenie i środowisko edukacyjne; (5) tworzenie ekosystemów smart; (6) mobilność dla wszystkich; (7) wielojęzyczny kampus oraz (8) strategia komunikacji. Pełnimy rolę lidera przedostatniego z wymienionych zadań oraz jesteśmy współodpowiedzialni za realizację celu trzeciego, czyli projektowania edukacji opartej na wyzwaniach. Chociaż wszystkie cele brzmią jak jedno wielkie wyzwanie, wolę o nich myśleć jak o przygodzie.

My Europejczycy zaczynamy się niestety zamykać w ciasnych bańkach nacjonalizmów. Bez otwartości na inność nie odkryjemy niczego ani w nauce, ani w życiu. Na tym polega urok wychodzenia poza obszar tego, co jest dobrze znane. Jaka jest tożsamość europejska? Wielojęzyczna. Po Brexicie nie jest to świat skazany na komunikację wyłącznie w języku angielskim. Europejczyk nie może też ograniczyć się do własnego języka. Kluczem do sukcesu będzie zwiększenie mobilności naszych studentów, doktorantów i pracowników, a także związana z tym nauka języków obcych.

Niemiecki, hiszpański, włoski? Chętnie.

Czułam, że wymienione zostaną właśnie te języki (śmiech). Lubię myśleć o T4E jak o projekcie, który działa trochę przeciwko stereotypom. A może właśnie estoński, bułgarski lub… polski? Mamy świetnie działającą w strukturach uczelni Szkołę Języka i Kultury Polskiej, znakomicie nauczającą obcokrajowców naszego pięknego języka, mającą prawo do przyznawania certyfikatów. Mówmy o tym głośno.

Ponadto jest wiele tematów badawczych z zakresu chociażby bliskich mi nauk politycznych, które pozwalają na prowadzenie badań porównawczych w różnych państwach, nie tylko tych zachodnioeuropejskich. Nie da się tego robić bez znajomości języka, a sojusz otworzy przed naszą społecznością wiele takich możliwości.

Co jeszcze może się zmienić dzięki międzynarodowej współpracy w ramach T4E?

Będziemy rozmawiać o otwartym dostępie do laboratoriów i innych zasobów partnerskich uczelni. Uproszczonych zostanie wiele procedur, będą również środki finansowe na wyjazdy, szkolenia, spotkania, powstaną zespoły zadaniowe, rada studentów, międzynarodowe biura zajmujące się m.in. mobilnością, komunikacją, wsparciem doktorantów czy przedsiębiorców.

Spróbujemy popracować nad wspólnymi, interdyscyplinarnymi kierunkami studiów, chcielibyśmy wprowadzić jedną legitymację studenta i doktoranta uniwersytetu europejskiego T4E. Planujemy organizować festiwale, spotkania, wykłady. Naszym celem jest również ułatwienie naukowcom nawiązywania współpracy z badaczami ze wszystkich partnerskich uczelni. Wszystko po to, aby potem świadomie przekształcać Europę.

Nie bez powodu projekt nosi nazwę Transform4Europe. Istotną rolę mają pełnić tzw. knowledge enterpreneurs – to określenie, które pojawia się chyba najczęściej w założeniach projektu i jego misji. Dobrze by było, gdyby przedsiębiorczość łączyła się z wiedzą, ale to trudna przyjaźń.

Jesteśmy uczelniami europejskimi. Podejmujmy tematy naukowe ważne z perspektywy cywilizacyjnych wyzwań. Projektujmy nowe ścieżki kształcenia. Odświeżmy sposób prowadzenia badań, wpuśćmy trochę powietrza. Niech ta wiedza rzeczywiście służy naszemu otoczeniu. Chciałabym, aby nasi studenci, doktoranci, pracownicy i absolwenci nie tylko chcieli mieć wpływ na region, na kraj, a nawet na świat, lecz również mogli go kształtować. Lekarstwem na wiele dzisiejszych wyzwań jest odpowiedzialna edukacja. Możemy kształcić młodych, zmotywowanych i wykwalifikowanych Europejczyków…

…którzy, aby się porozumieć, muszą przede wszystkim znać język angielski.

Nie, nie boimy się mówić po angielsku. Każdy z nas ma w sobie tę barierę przed rozmową, przed spotkaniem. Zwracam się do każdej osoby związanej z naszą uczelnią – zapraszając do aktywnego uczestnictwa w projekcie – próbujmy się porozumieć. Niech bariera językowa nie zamyka drzwi do znakomitej przygody. Mamy wspaniałą okazję, by poznać świetnych ludzi z różnych regionów Europy. Na pewno też znajdziemy sposób, żeby oswajać się z tym zadaniem. Zaprosimy do współpracy liderów, którzy będą pomagać w komunikacji. Pomyślimy również o spotkaniach, póki co online, takich przyjemnych small talks przy kawie. Paradoksalnie to właśnie małe kroki pozwolą nam zbudować silny europejski uniwersytet, który kształci młodych ludzi w oparciu o interdyscyplinarne kierunki i prowadzi badania naukowe na najwyższym poziomie we wspólnym kampusie – po to, aby zadbać o przyszłość regionu, a przez to kraju i całej Europy.

Dziękuję za rozmowę.

return to top